5 sierpnia 2012

Cel na lipiec: przeżyć za 50zł + projekt denko

Lipiec to mój miesiąc, zważywszy na fakt, że są wakacje, że jest pora roku lato no i że obchodzę w tym miesiącu urodziny. Uwielbiam ten miesiąc i z bólem serca się z nim żegnam. Przybierając sobie na cel przeżyć za 50zł wiedziałam, że może mi się to nie udać, czy tak też się stało? Sami zobaczcie.

Tym razem zaczniemy od projektu denko, ponieważ udało mi się kilka kosmetyków wykończyć (przez wyjazdy w których starałam się być systematyczna). Niestety niektóre wyrzucam, ponieważ już dawno temu (na niektórych jest już nawet zdrapana data) skończyły swoją żywotność.



1. Rival de Loop, Clean & Care, pianka oczyszczająca do twarzy
- piankę kupiłam za pare złotych w Rossmannie ze względu na jej aplikację, pamiętam, że chciałam ją potem wykorzystać do czegoś innego. A co do samego produktu to bez wielkich zastrzeżeń aczkolwiek bez zachwytu. Pianka owszem była po naciśnięciu pompki, aczkolwiek na twarzy nagle znikała i wręcz miałam wrażenie, że myje twarz tylko wodą, bo kosmetyk nagle wyparował (nie dosłownie!). Zapach lekko drażniący, raczej do niego nie wrócę.

2. Garnier, Podstawa Pielęgnacji, tonik łagodzący do twarzy
- niby nic do niego nie mam, a jednak uczucia mieszane, sama nie wiem.. Na temat tego tonika napiszę osobną recenzję.

3. Essence, soft touch mousse make-up, podkład do twarzy w musie
- tutaj to już wstyd się przyznać, ale podkład ten wygrzebałam ostatnio w jakiejś półce, i pamiętam, że używałam go w czasach gimnazjum (o mójboże kiedy to było!).. Tak więc nie bardzo pamiętam jak się sprawował, pamiętam tylko, że dobrze mi się go nakładało, ten mus był ładnie zbity i dobrze rozsmarowywał się na twarzy.

4. Schwarzkopf, GlissKur, odżywka regeneracyjna do włosów bez spłukiwania
- moja pierwsza odżywka, z momencie kiedy podjęłam walkę z moimi włosami. Na jej temat również napiszę osobną notkę, ponieważ zasługuje na parę słów pochwał.

5. Palmolive, Naturals shower milk, żel pod prysznic
- miniaturka żelu Palmolive która urzekła mnie swoim zapachem (chociaż nienawidzę oliwek..), konsystencją i kolorem. Myślę, że dla tego zapachu żel kupię ponownie.

6. Joanna, Naturia, wygładzający peeling myjący z czarną porzeczką
- piękny zapach, w sam raz ścieracz oraz idealna konsystencja - czekajcie na jego recenzję.

7. Vipera, Cream Color nr 30, pomadka do ust
- kocham kocham i jeszcze raz kocham ten kolor. Jak zdążycie zauważyć już zakupiłam nową sztukę. Niestety ten egzemplarz nie zużyłam ja, tylko podczas imprezy złamali (i zgnietli gdzieś 'w praniu') praktycznie całą szminkę. Będzie osobna recenzja.

8. Nivea young, be beautifull, krem nawilżający + lekki podkład
- kolejny kosmetyk wygrzebany z dna kosmetyczki. O kurczę, ten to już chyba ma jeszcze więcej latek niż mój z essence. Pamiętam, że go bardzo nie lubiłam, i że w miarę dobrze nawilżał. Tak w ogóle to coś takiego jeszcze na półkach stoi czy wycofali bądź zmienili szatę graficzną ?!


Tymczasem czas na zakupy ! Poniżej zdjęcie moich skarbów no i podsumowanie z kwotą na czele!



1. Wibo róż                                   1,30 zł
2. Vipera pomadka do ust            11,00 zł
3. Inglot paletka + cień                 20,00 zł
4. Wibo lakier do paznokci             1,30 zł
5. Isana pianka do golenia               3,50 zł
6. Sensique lakier do paznokci        3,00 zł
7. Carmex                                      7,00 zł
8. Inglot                                        16,00 zł
9. Olejek herbaciany                     10,00 zł
10. CHI olejek do włosów              7,00 zł
11. Facelle płyn do higieny intymnej 6,50 zł
12. Alterra pomadka do ust             6,00 zł
*SUMA                                      92 zł 60 gr

*kwoty kosmetyków jak i suma podane w przybliżeniu


No niestety, ale nie udało się w tym miesiącu przeżyć za 50zł. ALE.. Oczywiście mam coś na swoje usprawiedliwienie :D Otóż po pierwsze wyjeżdżam w góry, tak więc pomadka czy pianka do golenia były wręcz konieczne, a drugi fakt to to, że po urodzinach przybyło gotówki, tak więc samo prosiło się o zakupy - np. w Inglocie w którym byłam pierwszy raz w życiu i w którym kupiłam pierwszy raz w życiu jakiekolwiek kosmetyki.. Nie udało się, ale miejmy nadzieję, że w sierpniu przyjdzie stabilizacja i chwila odpoczynku ;)


Tymczasem niekosmetycznie - zakupiłam ramkę w kształcie liter w Empiku za całe 20zł. Od dawna marzyłam o takiej ramce na parapet no i jest! Potrzebne tylko jeszcze zdjęcie i będzie ślicznie ;)




17 komentarzy:

  1. ramka jest śliczna, a już myślałam, ze to Twój dzidziuś:)
    lubię peeling z joanny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, dobrze, że doczytałaś z tą ramką ;)
      Ja też lubię!

      Usuń
  2. Oj i tak byłaś dzielna z wydawaniem kasy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak uważasz? Aż lżej na sercu ;)

      Usuń
  3. Bardzo polubiłam piankę z Rival de loop

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Ja jednak wolę szare mydło bądź ew żel do mycia twarzy z Ziaji.

      Usuń
  4. ja bardzo lubię te odżywki w sprayu GlissKur:) zawsze jakąś mam :) a płyn Palmolive zużywam namiętnie w dużych 750ml butlach:)

    ja też nie dałam rady przeżyć za 50zł, nawet nie startowałam teraz, ale pocieszam się tym, że ostatnio naprawdę kontroluję swoje zakupy kosmetyczne i kupuję jedynie to co mi się kończy, albo coś czego nie będę mogła już później kupić bo np wycofują i teraz jest promocja, a bardzo chciałam to mieć od dawna;) ale tego raczej jest mało. naprawdę bardziej mnie teraz cieszy zużywanie niż kupowanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, ta satysfakcja, że kosmetyk się skończył (gorzej gdy jest on jakiś nasz ulubiony bądź limitowany..), natomiast kupowanie to z mojej strony potem poczucie winy, bo mam wrażenie że to co kupiłam nie było mi koniecznie potrzebne, a te pieniądze mogły być lepiej zagospodarowane. No ale cóż, tak to już jest ;))

      Usuń
  5. też kiedyś używałam tego kremu nivei; lata świetlne temu :]

    OdpowiedzUsuń
  6. zostałaś otagowana ;D
    jak masz ochotę odpowiedz więcej szczegółów na moim blogu.
    *jeżeli już odpowiadałaś na ten tag aja przeoczyłam to przepraszam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) a mogłabyś podać stronę swojego bloga ;>

      Usuń
  7. Miałam ten krem z Nivei i jestem zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamiętam ten krem z podkładem, też używałam go w gimnazjum :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest jeszcze ten krem tonujący z Nivei w sprzedaży, została zmieniona tylko szata graficzna. Niedawno zrobiłyśmy porównanie na naszym blogu właśnie tego kremu z kremem tonującym Under Twenty. ;)
    Przepiękna ramka, ja choruję na takie napisy, znalazłam już sprzedawce na allegro, który przepięknie wykonuje takie różne napisy i przymierzam się do zakupu! Chociaż pomysł zrobienia z napisu ramki jest świetny. Popatrzę u siebie w Empiku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od dawna szukałam takiej ramki, ale nigdzie nie było, ew na llegro, ale z tego co pamiętam to trochę to kosztowało. A tu wchodzę do empika i szok, kupiłam bez zastanowienia ;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz (;
Odpowiedzi na ewentualne pytania bądź jakąkolwiek dyskusję znajdziesz pod swoim dodanym komentarzu.

Pozdrawiam !

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...