Antidral likwiduje lub łagodzi przykre dolegliwości, związane z nadmiernym poceniem się. Ta krótka informacja jest zamieszczona na opakowaniu tego produktu. Zachwalany przez blogerki antyperspirant w kulce, że działa stu procentowo, postanowiłam zakupić. Mam go stosunkowo już długo, no powiedzmy pół roku, więc mogę się z czystym sumieniem podzielić z Wami moją opinią.
Na początku chciałabym jednak powiedzieć, że odkąd pamiętam mam problemy z poceniem się. Pocę się tylko pod pachami, dłonie i stopy (do tego jest również Antidral) mnie nie dotyczy. Być może przez ten osobiście wstydliwy problem do dnia dzisiejszego mam swój styl ubierania się. Noszę luźne bluzki - bardzo lubię takie kroju motyla - w mojej szafie raczej nie znajdziecie obcisłej bluzeczki, no i zazwyczaj są to ciemne kolory. Nigdy sobie nie umiałam z tym poradzić, pani dermatolog stwierdziła że dorastam, do widzenia. Szkoda tylko, że problem nie minął wraz z dorośnięciem ;) Tymczasem zapraszam do recenzji.
Antidral zakupiłam w aptece a cenie 21zł o pojemności 50ml. Stosunkowo bardzo mała pojemność, aczkolwiek jak później mogłam się przekonać, niewiarygodna wydajność. Jest to płyn, więc bezbarwny o bardzo alkoholowym zapachu. Niestety ale ma w składzie etanol. Początkowe efekty były zauważalne po jakimś czasie gdy stopniowo zaczynałam go używać. Producent każe go stosować codziennie rano po umyciu i dokładnym wysuszeniu skóry, jednakże przy mniej intensywnym poceniu się wskazane jest stosować płyn co drugi lub trzeci dzień. Wiadome jest, że nie możliwe było depilacja pod pachami rano, czyli przed zastosowaniem tego preperatu, ponieważ ból i swędzenie niemożliwe. Jeżeli skóra nie była podrażniona, płyn w żaden sposób mnie nie podrażnił ani nie pojawiły mi się zaczerwienienia.
A teraz najważniejsze - działanie! Tak mi jest przykro, że NIESTETY ale płyn nie usatysfakcjonował mnie do końca ;( Przykro dlatego, że mój problem wciąż trwa i jest ze mną, a przecież miało go nie być. Na pewno lekko zmniejszył pocenie się, aczkolwiek nie wykluczył go do końca, do czego zapewniały blogerki. Tak jak Wam wspominałam, z poceniem mam ogromny problem, widocznie Antidral nie dał sobie z nim rady, ale u innych może być inaczej!
Preparat ten odstawiłam też na miesiąc, bo przeszła mi przez głowę myśl, że być może moja skóra się przyzwyczaiła do tego płynu, no ale to i tak nic nie dało. Niestety płyn nie działa do dnia dzisiejszego, teraz to już nic nie robi.
+ wydajny
+ wygodna aplikacja - kuleczka która w żadnym wypadku się nie zacina
+ nie podrażnia
- zapach
- na mojej skórze nie działa, ALE to nie znaczy, że u Was on się nie sprawdzi!
Dziewczyny miałyście z nim styczność? Chyba jestem wyjątkiem od reguły, i coś czuję że tylko ja jestem inna, dlatego u mnie się nic nie sprawdza! Jednakże płyn ten jest w połowie pełny i niestety traci ważność w maju tego roku, więc jeśli któraś z Was chciałaby go wypróbować to piszcie na meila to by się ewentualnie wykombinowało jakąś mini wymiankę. Pozdrawiam ciepło ;*