
Jeżeli chodzi o butelki - nowa wygrywa bez dwóch zdań, aczkolwiek poprzednia - w prostocie żyje siła. Obecna buteleczka jest bardziej 'twarzowa' i dostała rumieńców ;) Natomiast jeśli chodzi o otwór przez który wylewa się płyn - bezkonkurencyjnie lepsza była starsza buteleczka (żebym ja wiedziała, że zmienią opakowanie to bym tą butelkę sobie zostawiła..). W starszej wersji dziurka była mniejsza i wystająca przez co nie było szans na wylanie się, natomiast obecna jest większa i jest szansa, że się przeleje.
A co do działania? Nowy 'on' jest w dalszym ciągu bezalkoholowy - dzięki bogu. Poprzedni był z ekstraktem z koniczyny łąkowej, a obecny z koniczyny czerwonej - jest to oczywiście ta sama koniczyna tylko pod inną nazwą. Nie wiem po co tą informację też zmieniali.. No i w dalszym ciągu pachnie tak samo pięknie jak poprzednio w innym wcieleniu.
Poniżej zamieszczam jeszcze składy z obydwu butelek - o ile umiem liczyć, to w nowszej wersji jest o parę składników więcej (jak się mylę to mnie poprawcie!). O jakie wypisywać nie będę ani tłumaczyć jaką pełnią rolę, bo zwyczajnie się na tym nie znam.
przepraszam za niektóre rozmazane literki, prawdopodobnie musiała mi się ręka trząść przy robieniu zdjęcia :D |
Dokładniejszą recenzję jeszcze w poprzednim opakowaniu znajdziecie tutaj.
Ogromnie się cieszę, że go w końcu znalazłam! Niestety nie wszędzie on jest - bynajmniej w moim mieście. Jak na wszystkie markety to tylko w Realu go znalazłam no i ostatnio również widziałam w Rossmannie. W obu sklepach znajduję się on na najniższej półce - a szkoda, bo jest naprawdę dobry a tak niedoceniany ;) No i cena również uległa zmianie, z tego co pamiętam jest droższy o max 2zł! Czyli do przeżycia ;)
Udanej soboty ;*
Też go widziałam u mnie w Rossmannach;)
OdpowiedzUsuńMiałam wrażenie, że przez pewien czas zniknął, ale na szczęście znalazłam go! uf
Usuńja wolę toniki z alkoholem ;D wiem, że wszyscy mają teraz straszne parcie na kosmetyki bezalkoholowe . osobiście uważam, że żaden antybakteryjny tonik nie dorównuje tradycyjnemu odkażającemu spirytusowi xd
OdpowiedzUsuńMnie alkoholowe strasznie podrażniają, także odpada na maxa, a spirytus kosmetyczny? W mojej łazience jest, aczkolwiek używa go tylko mój ojciec :D
Usuńmam ten tonik i też go bardzo polubiłam ...
OdpowiedzUsuńjeszcze nie miałam przyjemności :)
OdpowiedzUsuńCześć :) Jakiś czas temu wspominałam u siebie na blogu o akcji Szlachetna Paczka.. Teraz juz mamy wybraną rodzine, któej dokładnie możemy pomóc! Wszystkie szczegóły i informacje oraz lista najpotrzebniejszych rzeczy znajduję się u mnie w najnowszej notce ;) http://making-myself-beauty.blogspot.com/2012/11/b-jak-bloger-i-bohater-wybralismy.html
OdpowiedzUsuńZapraszam do przyłączenia się, a także o podzielenie się akcją u siebie na blogu, aby jak najwięcej osób mogło się o niej dowiedzieć i pomóć! ;))
Bardzo przepraszam za spam.. ale po prostu bardzo mi zależy na tym aby rodzina otrzymała pomoc ;)
musze przeczytac twoja opinie ;) nie widzialam go jeszcze :(
OdpowiedzUsuńAaa koniecznie polecam ! ;)
UsuńBardzo lubię ten tonik. :)
OdpowiedzUsuńNie używałam go w starej wersji, ale w tych nowych szatach graficznych w łazience mieszkają i tonik i żel do twarzy. Zapach mają świetny, dzięki nim uwielbiam ten czas kiedy zaczynam poranną i wieczorną pielęgnacje twarzy... :)
Oo tak, uwielbiam ten świeży zapach, idealny dla śpiochów bo szybciutko postawi nas na nogi i przywróci energię ;)
Usuń