O - pierwszy krok
Na zwilżone wodą włosy nakładamy odżywkę. Jedni nakładają tylko na końcówki, inni na całą głowę od skalpu aż po same końce. Do pierwszego kroku potrzebna nam jest jakaś miła, z dobrym składem (nie mocnym) odżywka, albo taka którą np. nie lubicie, chcecie się pozbyć. Zamiast odżywki, można również nałożyć olej, albo różnego rodzaju wcierki (domowej roboty), albo maski. Ważne, aby nie była to maska bądź odżywka z bardzo treściwym składem (takie kosmetyki będą potrzebne do ostatniego O). Po nałożeniu jakiegoś preparatu włosy najlepiej zmyć wodą, aczkolwiek niektóre osoby nie zmywają i od razu przechodzą do M. To wszystko zależy od waszych upodobań i od waszych włosów.
Ja zawsze nakładam odżywkę na całą głowę, czyli od skalpu aż po końcówki, po czym zmywam ciepłą wodą, następnie przechodzę do kroku drugiego.
M - drugi krok
To naturalnie szampon. Zwykły szampon, którym myjecie aktualnie włosy. Dzięki pierwszemu krokowi, wystarczy odrobina szamponu, aby szampon się pięknie pienił i dokładnie umył włosy. Od razu czuć miękkość włosów. Na mycie szamponem są również dwie metody:
- nakładamy szampon tylko na skalp, omijając długość włosów, dzięki temu nie wysuszymy ich długość
- nakładamy i myjemy tylko skalp, po czym wytworzoną z niej pianą myjemy długość włosów.
Następnie wystarczy spłukać szampon ciepłą wodą.
O - trzeci krok
Ostatnią rzeczą jest nałożenie (ja nakładam tylko na długość włosów, ponieważ odżywki obciążają mi włosy) treściwej maski bądź odżywki. Ważne, aby była to jakaś odżywcza maska, albo nawilżająca. Najlepiej zostawić ją na jakieś 15 - 30 min, po czym dokładnie zmyć chłodną wodą - dzięki temu zamkniemy cebulki włosów.
OMO dla kogo?
Metoda OMO najlepiej sprawdzi się u dziewczyn z włosami problematycznymi, przesuszającymi się na długości i przetłuszczającymi się u nasady.
Moje spostrzeżenia:
Pierwszą rzeczą, którą zauważyłam przy zastosowaniu tej metody do mycia włosów to na pewno duże oszczędzanie na szamponie. Dzięki pierwszemu O, do mycia włosów szamponem wystarczy odrobina kosmetyku, aby włosy się pięknie pieniły! Drugą rzeczą jest zapewne fakt, że również dzięki pierwszemu O, chronimy włosy przed SLSem który znajduje się w szamponie. Całość zamyka treściwa maska która nadaje nawilżenie bądź regeneracje, dzięki czemu włosy się nie plączą po wysuszeniu i są mniej łamliwe.
Metodą stosuję od kilku miesięcy, a znam od przeszło roku, dzięki kochanej Anwen. Bardzo długo nie umiałam się do niej przełamać, dlaczego? Nie wiem! Poważnie nie wiem, ale teraz wiem, że nigdy nie zmienię sposoby mycia swoich długich włosów!
tak wyglądają moje włosy obecnie (zdjęcie robione przed fryzjerem, widać że końcówki nie są takie jak powinny być)
Kto nie zna metody OMO ręka do góry? Zdaję sobie sprawę, że nic odkrywczego nie napisałam, aczkolwiek mam nadzieję, że komuś będzie to przydatne ;)