Pokazywanie postów oznaczonych etykietą postanowienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą postanowienia. Pokaż wszystkie posty

5 stycznia 2014

Postanowienia noworoczne!

Za śladem innych blogowych koleżanek postanowiłam podzielić się z Wami (i wierzyć, że mnie to bardzo zmotywuje) swoimi postanowieniami na najbliższy rok. Tak naprawdę początkowo zakładałam sobie, że chcę, aby rok 2014 był przede wszystkim LEPSZY od roku ubiegłego. Śmiało mogę powiedzieć, że 2013 był bardzo pechowy - było dużo smutku, złości, rozgoryczenia i żalu. Wiadomo, znalazły się również chwile dobre - zdałam maturę, zdałam egzamin zawodowy, dostałam się na dzienne studia. To niewątpliwie są moje osiągnięcia z których jestem bardzo dumna. Ale to wszystko przykrywa fakt, ile nieszczęść spotkało mnie w 2013 roku - karetki i szpitale, ogień, dym i straże pożarne, rozłąka i tęsknota, ból i ogromny zawód. Ale to było i na całe szczęście minęło. W dodatku niezłe podsumowanie mi wyszło, a nie to miałam na celu pisząc dzisiaj do Was notkę ;)

Wracając jednak do tematu, pniżej przedstawiam Wam kilka swoich postanowień (które de facto co rok są do siebie bardzo podobne..):







Angielski... Jak słyszę to słowo to od razu dostaję ataku paniki! Ucząc się tego języka od podstawówki mogę śmiało powiedzieć, że go szczerze nie umiem. Chciałabym w tym roku poważnie podejść do tematu i coś w tym kierunku ruszyć. Tym bardziej, że moim celem jest pojechanie do Londynu w czerwcu i to w tym roku. Chciałabym pokochać ten język, szczerze bym tego chciała.





Oszczędność... Akurat w tym temacie nie mam sobie nic do zarzucenia - z natury jestem oszczędną osobą, ALE zdarza mi się czasem zbyt wiele wydać, i niestety nie zawsze są to szlachetne cele. Więc w tym roku chciałabym zacząć zbierać pieniądze. Cel swój też oczywiście mam, ale zachowam go dla siebie :)





Studia... Ten kto mówi, że studia są do przejścia nawet dla totalnych głąbów to chyba sam nim jest, bo cholera jasna nie sądziłam, że będzie to tak ciężki temat. Studia to również efekt mojej nieobecności tutaj. To niesamowite ile czasu poświęcam nauce (szkoda tylko, że do cholery nie widzę efektów!!). Żałuję, że doba nie ma więcej godzin. Niemniej jednak o niczym tak nie marzę, jak zaliczyć w tym roku sesje! Uh.





Kilogramy... Ojoj, ciężki temat i postanowienie chyba każdej kobiety - zadbać o swoje ciało. Chciałabym w końcu zacząć coś z nim robić, ponieważ mój kręgosłup już naprawdę nie wytrzymuje. Miewam takie dni, co jedynym ukojeniem jest położenie się na podłodze i leżenie bez ruchu na plecach. Czasami chce mi się płakać, ale te kilogramy trzeba spalić i przy okazji dać ukojenie swojemu kręgosłupowi.




Organizacja... Chodzi mi głównie o to, że chciałabym zorganizować sobie życie tak, żeby zrobić to i to, a potem mieć czas na to i na to. A nie, że ja nie mam czasu wejść na bloga, spotkać się z przyjaciółmi, nie pojechać na urodziny, bo tego nie zrobiłam, tamtego się nie nauczyłam itd itd. Mam tego dość! Muszę wziąć się w garść i zacząć w końcu ten cenny czas cenić i dobrze rozplanować.




Blog.. Co ja tu dużo będę mówić. Jak patrzę na swoje archiwum to łapię się za głowę i myślę - to ja dalej mam obserwatorów, jeszcze ode mnie nie uciekli?! Dziękuję, że jesteście. Oh gdyby nie to, to chyba bym się poddała z blogowaniem. A tak mam siłę i chęci.


No cóż, nie pozostaje mi nic innego na liczyć na CUD! Hehe








Źródła stron: 1,2,4,5,6,7.

31 grudnia 2012

Postanowienia i życzenia noworoczne!

źródło
Miałam takiego posta nie pisać z dwóch względów. Po pierwsze to chyba na każdym blogu taka notka się już pojawiła, a po drugie wychodzę z założenia, że takie postanowienia to są słowa rzucane w wiatr. Zazwyczaj co w głowie postanowię to i tak nie udaje mi się tego spełnić. Jestem strasznie niezmotywowana i przede wszystkim nie wierzę w siebie..

Ale mimo wszystko postanowiłam jednak sporządzić taką listę i wierzyć, że dzięki jej opublikowaniu może osiągnę to co sobie postanowię. Jest parę rzeczy dotyczących mnie samej, mojego życia ale są również związane z blogiem co mam nadzieję Was zainteresuje.


Więcej ducha walki
Muszę zacząć w końcu wierzyć w siebie, a nie z góry wiedzieć, że to mi się nie uda, że tego nie zrobię. To bardzo uprzykrza mi życie i czasami popadam w swoją osobistą depresję.

Mniej płaczu
Strasznie wrażliwa ze mnie osoba, ale ten rok spowodował hektolitry łez. Głównie spowodowane przeżyciami, ale przecież nie można płakać co drugi dzień z rzeczy naprawdę nieistotnych. Muszę w końcu pomyśleć o sobie, a nie tylko o innych i przejmować się wszystkim tym, czym wcale nie powinnam.

Waga popsuta
No tak, po świętach wręcz rozregulowana. Ale nie wezmę się za siebie do póki nie ogarnę siebie samej wewnętrznie i tu głównie chodzi mi o tą motywację. Nie umiem wziąć się w garść bo z góry zakładam, że mi się to nie uda. Bardzo złe nastawienie.

Pobawmy się w dziennikarza
Swojego czasu uwielbiałam pisać i wychodziło mi to naprawdę nieźle, nawet w ostatnim czasie przy spotkaniu ze sławną pisarką polską, kobieta zapytała mnie (gdy podeszłam po autograf) czy przypadkiem nie piszę. Miałam niezły zong, bo skąd ona mogła wiedzieć?! Tak więc postanowiłam zrobić taki codwutygodniowy wywiad z jedną z blogerek. Pomyślałam, że będę wybierać swoje czytelniczki no i mam ogromną nadzieję, że się na to zgodzicie i pozwolicie mi ze sobą porozmawiać ;) Dla Was też to będzie swoista reklama a ja dzięki temu nieco bliżej Was poznam ;))

Zainspiruj się
Ten projekt chodzi za mną już od przeszło miesiąca! Tylko przez ten brak czasu nie potrafię go zrealizować. Ale o co chodzi? Każda z nas chciałaby wyglądać pięknie, a nasze włosy odgrywają bardzo dużą rolę. Chciałam inspirując się zdjęciem bądź jakimś stepem na własnej głowie coś wyczarować. I będą to naprawdę banalne upięcia które każda z nas powinna na sobie wykonać. Co wy na to?

Systematyczność!
Taak, zamiast stać w kolejce do systematyczności to ja stałam za upartością ;/ Systematyczność wiąże się zarówno z blogiem jak i ze mną samą. Chciałabym dodawać dosyć często posty, ale to zrealizuje dopiero w drugiej połowie roku po zdaniu matury i egzaminu zawodowego. Natomiast jeśli chodzi o moją osobę - chciałabym systematycznie zająć się moimi włosami i ich pielęgnacją, ponieważ są w opłakanym stanie..


To były najważniejsze moje postanowienia które mam nadzieję wcielę w życie.. Oczywiście są też takie postanowienia jak zdanie matury, zdanie egzaminu, dostanie się na te wymarzone studia i znalezienie dobrej pracy, ale te postanowienia nie zależą odemnie tak na sto procent, więc o to tylko muszę się modlić ;)
Podsumowań nie będzie, ponieważ rok 2012 był dla mnie bardzo ciężkim rokiem, mam wrażenie że to był najgorszy rok w moim życiu, więc chcę go zostawić szybko za sobą i myśleć pozytywnie o roku nadchodzącym ;)


Życzę Wam wszystkim moje drogie tego Szczęśliwego Nowego Roku, aby ten nowy rok był lepszy od starego, aby właśnie te postanowienia wasze się wypełniły no i oczywiście udanego wieczoru Wam życzę z całego serducha! ;) 


źródło


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...